Skocz do zawartości
LM.plWiadomości„Człowiek w starciu z pociągiem ma minimalne szanse na przeżycie”

„Człowiek w starciu z pociągiem ma minimalne szanse na przeżycie”

Dodano: , Żródło: LM.pl
„Człowiek w starciu z pociągiem ma minimalne szanse na przeżycie”

Konin „czarnym punktem” na kolejowej mapie kraju? – Słyszałem takie opinie – mówi jeden z maszynistów. Tylko w tym roku doszło tu do 13 śmiertelnych wypadków na torach. To trzy razy więcej niż w ubiegłym roku.

Powoli kończy się tragiczny rok, jeśli chodzi o śmiertelne potrącenia przez pociągi. W całym kraju na torach doszło do 289 zdarzeń. Zginęło w nich 236 osób, a 53 zostały ciężko ranne. Jak informuje Bartłomiej Wolak z Biura Komendy Głównej Straży Ochrony Kolei PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., wśród osób, które w tym roku poniosły śmierć na torach, aż 109 zginęło wskutek samobójstwa.

– Na terenie Konina Straż Ochrony Kolei odnotowała w tym roku 13 zdarzeń śmiertelnych, spośród których 12 to samobójstwa – podkreśla Bartłomiej Wolak.

W poprzednich latach te liczby nie były tak przerażające. Ubiegły rok to cztery zgony na torach, wszystkie w wyniku próby samobójczej. Przez cały 2020 rok nie doszło do ani jednego przypadku śmiertelnego potrącenia przez pociąg, a w 2019 roku w pobliżu Konina zginęło sześć osób.

– Maszynista, który widzi człowieka wchodzącego na tory może jedynie wcisnąć nagłe hamowanie i czekać. Wielotonowy skład nie zatrzyma się w miejscu – informuje Bartłomiej Wolak.

Jeden z maszynistów, z którym udało nam się porozmawiać przyznaje, że na etapie szkolenia do zdobycia uprawnień przygotowywani są do niebezpiecznych sytuacji na torowisku.

– Pole manewru maszynista ma bardzo małe, ponieważ nasze możliwości ograniczają się jedynie do podawania sygnałów dźwiękowych oraz wdrożenia hamowania awaryjnego (tzw. nagłego). Trzeba pamiętać, że długość drogi hamowania do całkowitego zatrzymania wynosi kilkaset metrów (zazwyczaj powyżej 500), a jej dokładna długość zależy nie tylko od prędkości, ale też np. warunków pogodowych, spadku lub wzniesienia na danym odcinku linii, itp. Jeśli jednak zauważymy nie tyle osobę w torze, co podejrzane zachowanie w jego pobliżu, możemy ostrzec inne pociągi poprzez zgłoszenie drogą radiową tego faktu dyżurnemu ruchu najbliższej stacji, który informuje kolejne składy mające przejechać przez „zagrożone miejsce” – mówi maszynista.

Jemu, jak podkreśla, do tej pory udało się uniknąć wypadku z udziałem człowieka. Jednak miał już sytuacje, w których niewiele brakowało, żeby doszło do potrącenia.

– Na szczęście natychmiastowa reakcja (podawane sygnały dźwiękowe oraz drastyczne zredukowanie prędkości) pozwoliła takim zdarzeniom zapobiec – informuje. – To nie były próby samobójcze, a zwykła nierozwaga w zachowaniu tych osób, które nawet nie spojrzały przechodząc przez tory, czy nie nadjeżdża pociąg – dodaje.

strona 1 z 2
strona 1/2

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole