Skocz do zawartości
Ukraina

Pomoc dla Ukrainy. Jak się odnaleźć? Informacje, ogłoszenia, inicjatywy | Це війна! Втеча Дарини з Одеси

LM.plWiadomościCztery doby na SOR! Przez COVID-19 brakuje łóżek na oddziale wewnętrznym

Cztery doby na SOR! Przez COVID-19 brakuje łóżek na oddziale wewnętrznym

Dodano: , Żródło: LM.pl
Cztery doby na SOR! Przez COVID-19 brakuje łóżek na oddziale wewnętrznym
gorący temat

Szpitalny Oddział Ratunkowy w Koninie pęka w szwach! Pacjenci czekają tam nawet kilka dni. Nie ma wolnych łóżek – chorzy koczują na wózkach lub krzesłach, żeby trafić na oddział wewnętrzny. Do jedzenia są tylko kanapki. Brakuje miejsc i lekarzy. – Jak możemy tak „rozbrajamy” SOR, ale odkąd COVID-19 zaczął siać spustoszenie to sytuacja jest trudna – mówi Maria Wróbel, naczelna pielęgniarka Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Koninie.

Czwartą dobę na SOR czeka 81-letnia babcia jednego z naszych czytelników. Jak podkreśla mężczyzna, osłabiona seniorka trafiła tam po trzech dniach wymiotów.

– Babcia dostała jakiegoś ataku i została zabrana do szpitala. Miała konsultacje z neurologiem, ale nie wzięli jej na oddział. Nie wiemy co dalej. Babcia jest z orzeczeniem o niepełnosprawności. Jest niezdolna do samodzielnej egzystencji, a czwartą dobę leży bez dalszej diagnostyki – mówi czytelnik. – SOR jest traktowany jak bufor. Ludzie tam leżą, właściwie wegetują, bez posiłków. Nie ma wstępu na SOR, a dostępu do informacji praktycznie nie ma– dodaje.

Maria Wróbel przyznaje, że jest problem. Przede wszystkim powodem tego są braki jeśli chodzi o przeciążoną dyżurami kadrę lekarską oraz pandemia, z którą wiąże się przekształcanie oddziałów szpitalnych na covidowe.

– Brakuje nam ciągle łóżek na oddziale wewnętrznym na ul. Wyszyńskiego, a pacjenci w starszym wieku w większości czekają na łóżka internistyczne – mówi Maria Wróbel. – Odkąd koronawirus zaczął siać spustoszenie to pacjenci, którzy nie są pilnie przyjmowani do szpitala dostają skierowanie, albo przyjeżdżają na SOR i tutaj jest oczekiwanie. Łóżek na SOR już dawno nie mamy. Pacjenci czasami koczują na każdym awaryjnym wózku lub krześle – dodaje.

Każdy kto trafi na SOR jest najpierw badany testem na COVID-19. Później diagnostyka i oczekiwanie na wolne łóżko. To wszystko trwa.

- Mamy kilka, kilkanaście osób, które czekają na oddział wewnętrzny. Jak możemy tak to „rozbrajamy” i przekazujemy pacjentów do możliwych oddziałów – mówi Maria Wróbel.

Niestety osoby, które trafiają na SOR nie mogą liczyć na ciepły posiłek. Pacjenci dostają tylko kanapki. Przekazywanie chorych do innych szpitali nie wchodzi w grę, bo okoliczne placówki również borykają się z brakiem miejsc.

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole