Skocz do zawartości
LM.plWiadomościKoparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu

Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu

KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Dodano:
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Konińskie Wspomnienia

Gdyby na parkingu z boku hali sportowej przy ulicy Popiełuszki (fot. 1) ktoś ustawił bramę, prowadzącą do czasów o osiemdziesiąt lat wcześniejszych, widoczny na zdjęciach samochód (fot. 2 i 3) znalazłby się na dnie głębokiego na osiem do dziesięciu metrów wyrobiska, z którego przed 1939 rokiem Mojżesz Kapłan wydobywał glinę dla swojej cegielni.

Ponieważ kilka lat wcześniej znalazł tam węgiel brunatny, to właśnie tutaj Niemcy rozpoczęli budowę pierwszej konińskiej odkrywki tego surowca. Śpieszę jednocześnie wyjaśnić, dlaczego kamień upamiętniający ten fakt stoi dwieście metrów dalej, bliżej ronda na skrzyżowaniu ulic Wyszyńskiego i Wyzwolenia.

Gdzie ten początek?

Otóż wyznaczający przed laty to miejsce Zygmunt Kowalczykiewicz opierał się – jak przypuszczam - na relacjach osób pamiętających to miejsce z czasów, kiedy w pobliżu nie było żadnych zabudowań. Nie miał natomiast do dyspozycji przedwojennych map, gdzie położenie owego wyrobiska zostało przez polskich kartografów precyzyjnie oznaczone i powielone następnie bez zmian na mapach wydrukowanych przez okupanta już po zajęciu tych terenów przez Niemców (il. 4).

Co w takim razie warte są moje ustalenia, zaprezentowane na załączonych do tego tekstu grafikach? Otóż od pewnego czasu mam – jak każdy użytkownik Internetu - dostęp do map Konina i jego okolic opracowanych przez polskie wydawnictwa kartograficzne w latach trzydziestych XX wieku, jak i powstałych na ich podstawie map niemieckich. Już kilka lat temu odczytałem z nich, jeszcze bez nakładania starej mapy na zdjęcia lotnicze, że wyrobisko gliny znajdowało się gdzieś między zieloną halą sportową a pobliskim budynkiem niedoszłego hotelu, stojącym między kortami tenisowymi a ulicą Wyszyńskiego.

Pomogły mi w tym poziomice na starych mapach pokazujące, że niedaleko miejsca wydobycia gliny znajdował się najniżej położony punkt drogi łączącej cegielnię z Morzysławiem. Na mapie jest on oznaczony dwiema zwróconymi w swoją stronę strzałkami (il. 4), a odnalezienie tego miejsca w terenie nie stwarza większych problemów.

Łatwo o błąd

Ale dopiero nałożenie starego planu na zdjęcie lotnicze z google maps pozwoliło na dokładniejszą lokalizację wyrobiska. Choć i to nie mogło być rozstrzygające, skoro czteromilimetrowy odcinek podziałki na mapie jest równy stu metrom w terenie. Łatwo przy takiej skali o błąd pomiaru tym bardziej, że przypominający kształtem fasolę wykop ma na rysunku wymiary dwa na trzy milimetry, z czego kreska, którą został narysowany ma w niektórych miejscach aż pół milimetra.

strona 1 z 3
strona 1/3
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole