Skocz do zawartości
LM.plWiadomościPrezes Górnika: „Robimy krok do tyłu, by za rok, czy za dwa zrobić dwa do przodu”

Prezes Górnika: „Robimy krok do tyłu, by za rok, czy za dwa zrobić dwa do przodu”

Dodano: , Żródło: LM.pl
Prezes Górnika: „Robimy krok do tyłu, by za rok, czy za dwa zrobić dwa do przodu”
Wywiad

Chodzi o to, by w perspektywie dwóch do trzech lat zbudować taką akademię, która umożliwi walkę o powrót do III ligi w oparciu o naszych wychowanków – mówi o swoim planie na odbudowę Górnika Konin nowy prezes klubu Ariel Szczesiak.

Jego wybór na stanowisko prezesa był sporą niespodzianką dla części kibiców. Funkcję objął w niezwykle trudnym sportowo momencie – chwilę przed spadkiem pierwszej drużyny do V ligi. Z Arielem Szczesiakiem, prezesem Górnika Konin, rozmawiamy o obecnej sytuacji w klubie, planach na przyszły i kolejne sezony oraz priorytetach zarządu oraz sztabu szkoleniowego.

Bartosz Skonieczny: Ariel Szczesiak – to nazwisko, które niektórzy kibice w Koninie kojarzą jeszcze z boiska piłkarskiego. Jak to się stało, że znalazł się pan w fotelu prezesa Górnika? W ostatnich latach nie był pan związany z klubem.

Ariel Szczesiak: To autorski pomysł prezesa Skoczylasa [pełniącego obowiązki prezesa na przełomie 2021 i 2022 r. – przyp. red.]. Przekonał mnie zarząd w składzie, Karol Skoczylas i Tadeusz Wawrzyniak oraz dyrektor sportowy Czesław Owczarek. Bardzo przekonała mnie wizja rozwoju klubu pod kątem pracy z młodzieżą, którą ma Czesław Owczarek i zarząd.

To takie przedłużenie przygody z piłką nożną? Rzadko który piłkarz prosto z boiska przesiada się na fotel prezesa klubu.

Nie powiedziałem, że zakończyłem swoją przygodę z piłką nożną [śmiech].

Zobaczymy pana w koszulce Górnika?

To na pewno się nie wydarzy. Wracając jeszcze do poprzedniego pytania. Jeśli by się zorientować w naszym bliskim otoczeniu to młodym prezesem i to chyba nawet grającym był Jarek Kawka w Kole, młodym i fajnie działającym prezesem jest Grzegorz Adamczewski w Polonusie oraz Szymon Kunicki i Damian Hryniuk w Tuliszkowie.

W regionie znalazłoby się kilka klubów lepiej poukładanych i w lepszej sytuacji, niż Górnik Konin. Podjął się pan sporego wyzwania.

To będzie największa satysfakcja, jeżeli Górnik wróci na swoje miejsce w regionie. Dawniej Górnik był wiodącą siłą i stanowił nagrodę dla każdego zawodnika z regionu, który mógł go reprezentować. Naszym celem jest, by Górnik pod kątem szkoleniowym wrócił na właściwe tory, żeby szkolił tak, jak wcześniej, żeby pierwszy zespół mógł się składać w 90 procentach z wychowanków, a w 10 z najzdolniejszych zawodników z regionu. Silny Górnik to obraz bardzo dobrej pracy z młodzieżą. Mamy wielotorowe działania w tym zakresie do zrobienia w perspektywie dwóch, trzech lat. Dobre szkolenie będzie miało przełożenie na pierwszą drużynę. Po wdrożeniu planu z dyrektorem Owczarkiem i koordynatorem Krzyżanowskim w perspektywie dwóch, trzech lat będziemy w stanie opierać pierwszą drużynę na własnych wychowankach na poziomie III ligi.

Doprecyzuję: chodzi o to, by za dwa, trzy lata wrócić do III ligi, czy w trzy lata zbudować pierwszą drużynę, która w dalszej perspektywie będzie walczyć o III ligę?

Chodzi o to, by w perspektywie dwóch do trzech lat zbudować taką akademię, która umożliwi walkę o powrót do III ligi w oparciu o naszych wychowanków. Co ważne, mamy w klubie bardzo zdolny rocznik 2006, który planujemy za rok sukcesywnie wprowadzać do pierwszej drużyny.

Żeby to zrobić trzeba dobrego planu szkolenia. Trzeba mieć również dobre zaplecze finansowo-organizacyjne. To od kilku lat jest duży problem Górnika Konin. Obecnie klub jest płynny finansowo? Czy ma możliwość wypłaty bieżących zobowiązań? Czy może spłacać również starsze długi?

Sytuacja z bieżącą płynnością finansową jest trudna. Ale nie jest w takim stanie, by uniemożliwiać funkcjonowanie klubu. Nasz spadek do V ligi pozwoli nam zrobić jeden krok do tyłu, by potem zrobić dwa kroki do przodu. To nie jest koniec klubu, bo klub to nie tylko pierwsza drużyna, ale również wszystkie grupy młodzieżowe. Jeżeli podejdziemy do tego tak, że teraz robimy krok do tyłu, by za rok, czy za dwa zrobić dwa do przodu, to da nam to dużą przestrzeń do poukładania finansów, organizacji i struktur szkoleniowych w klubie. Patrzymy na klub przez pryzmat pracy długofalowej tzn. oczekujemy wymiernych korzyści i wyników naszej pracy za dwa, trzy lata. Mamy bardzo dobrze skonstruowany plan restrukturyzacji klubu. Jest on trudny, ale wdrażamy go z miesiąca na miesiąc. Wygramy tylko konsekwencją.

Na czym ten plan polega?

Polega to na tym, by drastycznie obniżać koszty. Szukamy oszczędności, gdzie tylko się da. Jednocześnie staramy się podnosić poziom szkolenia. Pierwsza drużyna będzie zbudowana tylko i wyłącznie na zawodnikach z regionu plus ci wychowankowie, którzy będą chcieli wrócić.

Mówiąc wprost: chodzi o to, żeby zejść z pensji piłkarzy, którzy nie byli od nas z regionu.

Klub pod kątem sportowym musi być zbudowany adekwatnie do swoich możliwości finansowych. Jeżeli klub będzie grał w V lidze to nie potrzebujemy budować zespołu opartego na zawodnikach z zewnątrz, spoza regionu konińskiego. Jakie będą cele w tej V lidze – to będziemy wyznaczać, znając poziom sportowy i możliwości zespołu w lipcu.

Pierwsze rozmowy z zawodnikami z regionu zakończyły się pozytywnie. Dużo rozmów się toczy tak z byłymi zawodnikami, naszymi wychowankami, jak i z innymi zawodnikami z regionu. Jestem przekonany, że wszyscy młodzi piłkarze, którzy są u nas obecnie w zespole plus ci, którzy do nas dołączą, będą stanowić wystarczająco silny zespół, by grać w górnej połowie tabeli V ligi.

strona 1 z 3
strona 1/3
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole