Skocz do zawartości
LM.plWiadomości„Sytuacja jest napięta”. Przebudowa Domu Zemełki skończy się w sądzie?

„Sytuacja jest napięta”. Przebudowa Domu Zemełki skończy się w sądzie?

Dodano: , Żródło: LM.pl
„Sytuacja jest napięta”. Przebudowa Domu Zemełki skończy się w sądzie?
inwestycje

Miasto nie może dojść do porozumienia z wykonawcą przebudowy Domu Zemełki. Trwa przepychanka. Czy inwestycja zostanie zakończona w terminie? Wiceprezydent wyjaśnia, a przy okazji informuje o kolejnych zmianach organizacji ruchu na starówce.

Przebudowa Domu Zemełki ruszyła pod koniec 2020 roku. Na początku tego roku zaczęły się problemy. Na poziomie stropów okazało się, że konieczna jest wymiana konstrukcji. Wykonawca zszedł z placu budowy, a inwestycja stanęła. Projekt został poprawiony i zaakceptowany przez konserwatora. Wykonawca wrócił do pracy. Niestety pojawiły się kolejne przeszkody.

- Ściany szczytowe i gzymsy się rozsypują. Trzeba je znowu rozebrać i przebudować od nowa. Kolejne zmiany w projekcie i konserwator zabytków – mówi Paweł Adamów, wiceprezydent Konina. – Wykonawca jest obecnie na budowie i realizuje wszystkie zadania, wynikające z umów i harmonogramu, chociaż sytuacja jest napięta ponieważ kwestionujemy kosztorysy, które wykonawca nam przedkłada. Nie płacimy wykonawcy środków za prace, które są wykonywane. Domagamy się tego, żeby kosztorysy były poprawione i domagamy się, żeby zrealizował pewne obowiązki formalne, które powinien w stosunku do nas zrealizować. Chodzi o pewne dokumenty, w szczegóły nie będę wchodził – dodaje.

Miasto jest winne wykonawcy około miliona złotych. Okazuje się, że w sprawę zaangażowana została już zewnętrzna kancelaria prawna.

- Inwestycja weszła w taką fazę, że musimy być bezpieczni i dbać o interes miasta na wypadek rozprawy w sądzie. Jesteśmy też gotowi na scenariusz, że wykonawca zejdzie z budowy i trzeba będzie domagać się od niego zabezpieczenia budynku przed zimą. Jesteśmy również gotowi na rozpisanie przetargu na nowego wykonawcę. Na razie jesteśmy na etapie, że ta współpraca wciąż trwa – mówi Paweł Adamów.

Wiceprezydent podkreśla, że ma jednak nadzieję na porozumienie z wykonawcą. Jeśli do tego by nie doszło to budynek zostanie w takim stanie, w jakim jest obecnie.

– Dzisiaj jest pewne, że dach przed zimą nie zostanie zbudowany. Jest za mało czasu. Wykonawca podpisał z nami umowę, w której zobowiązał się, że przed zejściem z budowy musi zabezpieczyć budynek tak, żeby nie stanowił on zagrożenia dla zdrowia i życia, a także żeby warunki atmosferyczne nie powodowały pogorszenia prac, które wykonał. Dzisiaj nic nie wskazuje na to, żeby schodził z budynku. Zależy mi na tym, żebyśmy się porozumieli – mówi Paweł Adamów. - Jestem przekonany, że inwestycja będzie się posuwać do przodu. Co by się nie stało to doprowadzimy ją do końca. To bardzo ważny budynek dla miasta. Niektórzy pytają, czy żałujemy, że zaczęliśmy. Absolutnie nie żałujemy, bo to perełka wśród zabytków Konina, która zostanie przebudowana generalnie i będzie można ją wykorzystywać do różnych funkcji. Jesteśmy zdeterminowani, żeby ją dokończyć – dodaje.

Z przebudową Domu Zemełki wiąże się również zamknięcie ul. Wiosny Ludów. Miało ono obowiązywać do końca września, ale kierowcy i tamtejsi przedsiębiorcy nie mogą liczyć na jej otwarcie.

– Na razie nie jestem w stanie określić, kiedy otworzymy ul. Wiosny Ludów. Otworzyliśmy pl. Wolności i ruch po starówce jest płynny. Za chwilę będziemy dokonywać zmian na ul. Kościelnej, żeby ruch był tam dwukierunkowy. Były różne głosy, czy to robić. Chcielibyśmy to rozwiązanie wdrożyć. Jeśli będzie przynosiło więcej problemów niż pożytku to wrócimy do poprzedniego. Nie boimy się testować pewnych rozwiązań na starówce. Mamy dużo wniosków i sygnałów, żeby to zrobić – podkreśla Paweł Adamów.

Dom Zemełki, zgodnie z obowiązującą umową, ma być skończony w czerwcu przyszłego roku. Koszt inwestycji to ok. 17 mln zł.

„Sytuacja jest napięta”. Przebudowa Domu Zemełki skończy się w sądzie?
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole